Tak sobie teraz siedzę walcząc z simplexem ;) i wpada mi pomysł, żeby podsumować ten rok, ponieważ się kończy i jakoś tak zamyka się pewien okres czasu, nadchodzi kolejny. Usłyszałem gdzieś, że od nowego roku wszystko można zacząć od nowa. Niby tak, ale semestr nie zaczyna się z nowym rokiem, więc wiszą nade mną pewne zaległości.
Zastanawiam się nad największym sukcesem tego roku i mam problem, ponieważ jest kilka spraw, z których bardzo się cieszę, jednak nie ma takiej jednej, która wybitnie wyróżniała się spośród nich. W tym roku z bardzo dobrym wynikiem zakończyłem 2 semestr, uzyskałem dzięki temu stypendium naukowe, nawet większe niż się spodziewałem. Rozpocząłem trenować Aikido, z czego bardzo się cieszę... cieszyłem, bo jakoś teraz popadam w monotonię i lenistwo. Jednak generalnie trudno mi wskazać jedną naprawdę ważną dla mnie sprawę zakończoną sukcesem.
Ten rok obfitował w różne porażki a właściwie brak poprawy wad: jestem bardziej leniwy niż rok temu, coraz więcej czasu marnuję, nie potrafię się zmobilizować do systematycznej pracy, przez co nadchodząca sesja napełnia mnie strachem.
Ciągle również czekam na tą Drugą Połówkę. Czekam, bo na aktywne szukanie nie mam czasu (lenistwo? może mi nie zależy? może się boję znowu oberwać?). Niemniej u progu nowego roku jestem pełen nadziei, że coś się zmieni na lepsze.
Nowy rok to również plany i marzenia. Z bardziej realnych planów to chciałbym zakończyć z certyfikatem kurs .NET i być może podjąć pracę na część etatu. Chciałbym maksymalnie w 2 poprawce zaliczyć Programowanie obiektowe :) (Ci co wiedzą co to za przedmiot, powiedzą pewnie, że to wcale nie jest takie realne :)). Chciałbym utrzymać na aktualnym poziomie wysokość stypendium (może podnieść? tylko to jest już trudnospełnialne marzenie:P). Chciałbym nabyć tej cudownej cechy, którą jest systematyczność, która pozwala spać spokojnie w obliczu nadchodzącej sesji i daje komfort psychiczny "przecież ja to wiem!". Być może rozpocząć pewien projekt informatyczny na nieco szerszą skalę (szerszą niż napisanie sortowania w Prologu ;P).
Generalnie życzę wszystkim czytelnikom i sobie, aby marzenia się spełniały, sukcesy pojawiały (sukcesy zasłużone i wypracowane, bo dają najwięcej satysfakcji) oraz wiele szczęścia, zdrowia i miłości w nadchodzącym roku.
poniedziałek, 31 grudnia 2007
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz